20150619

Aktualizacja Panelu Aukcji Allegro

Allegro wprowadza zmiany w swoim API, dokładniej opisane tutaj: http://allegro.pl/webapi/news.php#news_100481 Usunięto funkcję, której używano w skrypcie Panelu Aukcji Allegro. W związku z tym, starą funkcję trzeba było zastąpić nowa. A z tą zmianą wiązało się kilka innych koniecznych zmian.

Wymagana aktualizacja

Dotychczasowe wersje skryptów, z dniem 25 czerwca 2015 przestaną poprawnie działać. Aby skrypt działał poprawnie wymagana jest aktualizacja Obecni klienci mogą pobrać aktualizację z tego miejsca: http://koderium.pl/allegro-panel/ Panel należy zaktualizować poprzez wgranie nowych plików na serwer, nadpisując te stare. Dotychczas wygenerowane Panele powinny działać prawidłowo

Nowy Panel

Korzystając z okazji, przypominam, że trwają prace nad Nowym Panelem. Abyś mógł jako pierwszy przetestować nowy Panel i być na bieżąco w jego realizacji, zapisz się na listę adresową tutaj: http://koderium.pl/allegro-panel/ Obecni klienci, dostęp do nowego Panelu otrzymają za darmo Zachęcam raz jeszcze, do zapisania się na listę. Dzięki temu będę wiedział ile osób jest naprawdę zainteresowanych Nowym Panelem

20141121

Wordpress: Jak dodać i edytować stronę, posta na Wordpressie?

Artykuł ten kieruję do użytkowników systemu Wordpress, którzy wcześniej nie mieli do czynienia z tym CMS i nie mają pojęcia jak zarządzać swoją stroną.

Często bywa tak, że programista, czy firma, która robiła Ci stronę, oddaje Ci klucze do strony w postaci loginu i hasła do Wordpressa, a Ty totalnie nie wiesz co dalej zrobić.

Krótko i prostym językiem postaram się opisać w tym poście jak dodać i edytować stronę lub posta w systemie Wordpress

Dodawanie strony



Jeśli uporasz się już z zalogowaniem, zobaczysz taki lub podobny widok. Po lewej stronie jest kolumna z menu. Na chwilę obecną interesuje nas zakładka 'Strony', którą zaznaczyłem na obrazku poniżej




Po kliknięciu ukaże się lista stron, o ile są jakiekolwiek strony dodane



Aby dodać stronę, kliknij przycisk "Dodaj nową"



Wyświetli Ci się ekran, jak powyżej, gdzie możesz dodać stronę. Skoro czytasz ten artykuł, to prawdopodobnie wystarczą Ci tylko dwie podstawowe opcje. Chodzi o dodanie tytułu - w polu 'Wprowadź tytuł', oraz treść podstrony - którą wpisujesz poniżej, w dużym białym polu.

Tytuł strony, jak sama nazwa wskazuje, to nic innego, jak na główek, który będzie się wyświetlał na górze danej podstrony. Stronę możesz nazwać jak tylko Ci się podoba, ale najlepiej tak, by odpowiadała treści jaką sobą prezentuje.



Po wpisaniu tytuły, pod tym polem pojawią się dodatkowe opcje. Nie przerażaj się nimi, Tobie raczej się nie przydają na tym etapie.



Możesz teraz edytować treść strony - wpisać treść w pole edycji. Możesz użyć opcji jakie udostępnia edytor, np. pogrubienie, czy podkreślenie. A może chcesz dodać zdjęcie do tej strony? Kliknij przycisk "Dodaj medium"



Jeśli dodawałeś wcześniej zdjęcia przez Wordpress, to możesz je wykorzystać klikając na zakładkę "Biblioteka multimediów", wybrać zdjęcia i w prosty sposób wstawić do treści.

Jeśli jednak chcesz dodać nowe zdjęcie, kliknij duży przycisk "Wybierz pliki". Pojawi się okienko, do wybrania zdjęć z Twojego komputera. Odnajdź katalog ze zdjęciami na Twoim komputerze i wybierz je. Zdjęcie natychmiast zostanie załadowane i wyświetli Ci się kilka dodatkowych opcji. Jeśli nie chcesz zmieniać rozmiaru, ani tytułów zdjęcia, możesz pozostawić domyślne opcje. Teraz wystarczy kliknąć przycisk "Wstaw na stronę"



Po wstawieniu zdjęcia, w edytorze, pośród treści zobaczysz wstawione zdjęcie.



Jeśli uzupełniłeś już treści, możesz opublikować już stronę i będzie ona widoczna wszystkim użytkownikom Twojej strony. Służy do tego przycisk w prawej kolumnie: "Opublikuj".

Jeśli jednak nie chcesz jeszcze publikować strony, możesz użyć opcji - "Zapisz szkic", wtedy Twoja dotychczasowa treść zostanie zapisana, ale nie będzie widoczna użytkownikom strony. Możesz również kliknąć w przycisk "Podejrzyj" i zobaczysz wtedy, jak Twoja podstrona będzie wyglądać od strony użytkownika



Jak edytować istniejącą stronę?

Wejdź ponownie w zakładkę "Strony", zobaczysz tam listę wszystkich dodanych stron



Jeśli na wybraną stronę najedziesz kursorem myszy, to pojawią się dodatkowe opcje. Kliknij link "Edytuj" a z powrotem przejdziesz do zakładki, gdzie możesz edytować podstronę.

Jak dodać i edytować wpis?

Wpis dodajemy i edytujemy dokładnie tak samo, jak stronę, tylko w zakładce "Wpisy"



Przy samym dodawaniu i edycji stron, czy wpisów, można by wyróżnić i opisać jeszcze kilkadziesiąt innych opcji. Większość z dodatkowych opcji, jest skierowana do zaawansowanych użytkowników. Zakładając, że jesteś początkującym, nie potrzebujesz znać więcej opcji.

Masz pytania, wątpliwości - napisz w komentarzu.

A może potrzebujesz strony internetowej w Wordpress? Albo innej strony internetowej, strony firmowej, prywatnej, bloga?

20141019

Wordpress: Brak miniatury, obrazka wyróżniającego podczas edycji posta

Jeśli, ktoś już długo robi szablony dla Wordpress, to pewnie wie dlaczego podczas edycji posta w panelu administratora nie wyświetla się opcja edycji obrazka wyróżniającego - czyli miniaturki wpisu.

Ale kiedy ktoś zaczyna przygodę z własnymi szablonami, albo dostosowuje obecny i nie wie co jest przyczyną zniknięcia tejże opcji, to niech posłucha...



Za wyświetlanie tej funkcji jest odpowiedzialne uruchomienie tej funkcji w szablonie. Jeśli więc w swoim szablonie nie masz jeszcze pliku
functions.php
to utwórz go i dodaj w nim wywołanie takiej funkcji:
add_theme_support( 'post-thumbnails' );
Od teraz podczas edycji posta będzie się pojawiać opcja umieszczenia miniaturki (przynajmniej powinna)

20140702

Allegro: Wysyłka gratis przy zamówieniu powyżej...

Sklepy internetowe już od dawna stosują chwyt z darmową wysyłką, po przekroczeniu pewnej kwoty zamówienia.



Na Allegro, sprzedawcy również próbowali wprowadzić takie rozwiązanie... Zwykle kończyło się to tekstem wplecionym w opis aukcji, by zapytać sprzedawcę o niższe koszty przesyłki...

No i wreszcie Allegro wprowadziło udogodnienie dla sprzedających, ale i kupujących - "Wysyłka gratis przy zamówieniu powyżej..."

Po zalogowaniu na swoje konto - w menu: Moja sprzedaż > Ustawienia sprzedaży > Cenniki dostawy pojawiła się nowa funkcja, wyróżniona charakterystyczną zieloną ikonką symbolizującą darmową dostawę.

Nowa funkcja pozwala sprzedawcą ustalić, po przekroczeniu jakiej kwoty, przesyłka ma być darmowa. I tak po wpisaniu wartości 99 zł, na stronie aukcji, w sekcji 'Koszty dostawy', pojawia się kusząca kupujących informacja:



Można przypuszczać, że nowa powinna cieszyć się zainteresowaniem... Jak sprawdzi się w praktyce? - przekonamy się

20140117

Reklama personalizowana, czyli strach się bać!

Na potrzeby mojej pracy, a dokładniej klienta z ciekawą wizją aplikacji internetowej byłem zmuszony do przeprowadzenia drobnych badań/testów pewnych stron w sieci.

Klient chciał zebrać w jedno miejsce wszystkie oferty z porównywarek hoteli. Nie on pierwszy wpadł na taki pomysł, no ale czemu nie...



Do sprawdzenia miałem serwisy hrs, trivago i booking. Oczywiście zalogowany byłem do Google i Facebook... i tu się zaczyna problem :)

Niewinny hotel w Łodzi

Zupełnym przypadkiem funkcje serwisu sprawdzałem na przykładzie hotelu Qubus w Łodzi. W każdym z nich wyszukałem ten hotel, zapoznałem się z ofertą, sprawdziłem jakie mają ceny, wybrałem różne opcje pokojowe... przeszedłem nawet do rezerwacji.

Szybko zauważyłem, że trivago jest takim systemem jakiego potrzebuje klient, z tym, że trivago sczytuje z 209 porównywarek a nie 3 :)

Zadzwoniłem do klienta, wszystko wytłumaczyłem i tyle...

Jeszcze tego samego dnia...

Kilka godzin później wszędzie, gdzie się tylko dało, Google wyświetlał mi swoje przepiękne reklamy (graficzne i tekstowe) z poszukiwanym przeze mnie łódzkim hotelem. Niespecjalnie mnie to zaskoczyło, bo Googlowi już zdarzało się personalizować dla mnie reklamy.

Co mnie zaskoczyło?
Zaskoczył mnie Facebook, który też wyświetlał dla mnie z boku po prawo reklamy Qubusa!

Z tym się jeszcze nie spotkałem...

Mało tego... Facebook pokazywał mi Qubusa również w postach i kazał mi go polubić

To dobrze czy źle?

Patrząc na sytuację jako reklamodawca, powinienem być zadowolony z takiego rozwoju usług reklamowych... Pełna personalizacja, oferta trafia do najbardziej zainteresowanych a ja (jako reklamodawca) wiem, że nie wyrzucam pieniędzy w tzw. błoto... Extra

Podobnie pozytywnie odbierałbym sytuację gdybym był serwisem oferującym usługi reklamowe (np. właścicielem Google:) ). Wiadomo...

Tamtego dnia byłem jednak tylko zwykłym, szarym użytkowniczkiem wielkiej sieci zwanej Internet. Może powinienem się cieszyć, że nie dostaję reklam np. damskich kosmetyków, czy zabawek dla dzieci (bo to akurat mnie nie interesuje), ale tak nie było...

Zdałem sobie sprawę jak wiele Ci internetowi giganci o mnie i o Was wiedzą...

Prawie na każdej stronie (z moich doświadczeń) widzę reklamy AdSense i wszelkiego rodzaju wtyczki FB... Będąc zalogowanym w tych serwisach, mogą one zapisywać co dokładnie oglądaliśmy, o jakiej porze i dlaczego...

To są niewyobrażalne ogromy informacji o niewyobrażalnie wielkiej wartości. Pokaż mi jakie strony przeglądasz, a powiem Ci kim jesteś... A Google powie Ci nawet kim będziesz i co powinieneś kupić (a facebook, co powinieneś polubić)...

Dociera do mnie (jeszcze po woli), jak niebezpiecznie jest w sieci i jak utopijna jest anonimowość w Internecie...

'Boję się' myśleć, w jaki inny sposób Giganci mogliby wykorzystać swoje (moje) informacje przeciwko mnie...

Jak żyć?

Nie wiem. Ale moim pierwszym krokiem naprzeciw było wylogowanie się z FB. Choć zaczynam już wątpić, czy jakoś tym przeszkodzę Facebook'owi mnie śledzić...


źródło grafiki: screen hrs.com

20140110

Program Partnerski, czyli przychód pasywny i glany w 5 lat

To wspaniałe uczucie, kiedy nie musisz nic robić... dosłownie nic i widzisz tylko jak rośnie Ci górka pieniędzy na koncie programu partnerskiego...

Tak mógłby się zaczynać tekst promujący jakiś pp...

Problemem są tylko jeszcze dwie zmienne: praca i czas :)




Nic nie ma za darmo

Wizja przychodu pasywnego brzmi pięknie, ale jeśli nic nie zrobimy, nie ruszymy się do roboty, to wizja ta tylko będzie pięknie brzmieć...

Jakieś 5 lat temu stworzyłem stronę internetową poświęconą dorobkowi pewnego zespołu rockowego...
Z założenia oczywiście miał to być hit na skalę krajową...
Nie był.
Nie mniej jednak, strona przyjmowała jakiś ruch: fanów, czy też zbłąkanych internetowych wędrowców...

Na potrzeby strony zarejestrowałem się w programie partnerskim sklepu z akcesoriami rockowymi: glany, pieszczochy, plakaty, płyty, koszulki... i wiele, wiele więcej....

Nie można było oczekiwać kosmicznych przychodów z niezbyt kosmicznej strony :)

Jednak każda kolejna złotówka była radością i motywacją do dalszej pracy...

Wiele się zmieniło

Strona oczywiście bywała zaniedbywana, nieaktualizowana, aż w końcu bliska śmierci, po czym całkiem odświeżona i ... w końcu zamknięta.

W między czasie powstał blog skojarzony tematycznie, który przyniósł kilka złotówek... A skończyło się to na mini 'sklepie', gdzie są tylko zdjęcia, tytuł i cena produktów partnerskich...

Pomijając początkową ekscytację stroną, jej solidne przygotowanie oraz czasowe prowadzenie bloga, praktycznie nic więcej przez te 5 lat nie robiłem.

Co prawda mój sklepik jest w czołówce podczas wyszukiwania przez hasło kluczowe, ale nie traktuję tego poważnie

Wypłata środków

W moim sklepie nie można było wypłacić zgromadzonych pieniędzy, a tylko wykorzystać je na zakupy. W przeciągu 5 lat zrobiłem 'małe' zakupy za ok 90zł.

Resztę zostawiłem na koniec, na zakup glanów HMM za 360zł.

Sukces :)

7,5zł / miesiąc

Tak. Kwota 7,5zł przychodu miesięcznie to śmiech... nawet jeśli był pasywny :)

Do czego zmierzam?

Zmierzam do wagi tych dwóch zmiennych, o których wspominałem:
praca i czas

Wyobraź sobie, jak zwiększałby się przychód, gdyby zwiększać odpowiednio zaangażowanie, czyli pracę i czas...

// nie, nie promuję żadnego programu partnerskiego i nie namawiam do rejestracji w żadnym z nich :)


źródło zdjęcia: rockmetalshop.pl

20140102

Prosty i Własny Panel Aukcji Allegro - Skrypt

Wiele różnych, komercyjnych serwisów oferuje usługi wyświetlania Paneli Aukcji na aukcjach allegro... coraz więcej... Normalne jest, że nikt nie świadczy takich usług za darmo...

Ale czasem trzeba płacić od kilku do kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu złotych miesięcznie, tylko za to, że ktoś udostępni Ci kawałek swojego serwera i pozwoli trzymać na nim miniaturki z aukcjami allegro...

Cóż... każdy chce zarobić
no i każdy chce oszczędzić!


Allegro ogranicza skutecznie to, co możemy wkleić na aukcję, zatem wszelkie panele wstawiane są w formie zdjęć aukcji i linków do nich.

Przez to właśnie sprawa jest na tyle utrudniona, że warto skorzystać z gotowca...


Jak to działa?


Wszelkie serwisy działają w przybliżeniu tak... Podajemy swoją nazwę użytkownika, ewentualnie dodatkowe szczegóły wyświetlania panelu i otrzymujemy kod prosto do wklejenia na aukcję Allegro.

W rzeczywistości wklejamy kod HTML z podlinkowanym zdjęciem naszego innego produktu... link prowadzi do serwisu dostawcy usługi i potem przekierowuje na konkretną aukcję w Allegro...

Jak to wszystko się dzieje?


Allegro udostępnia, przez wielu znienawidzone, WEB API, dzięki któremu mamy dostęp do zasobów serwisu poprzez SOAP. Wystarczy podać nazwę użytkownika i mamy już listę jego aukcji, z dokładnymi szczegółami oraz linkiem do miniaturki.

allegro.pl/webapi

Miniaturki są zwykle pobierane z serwera allegro i nanoszone na nie jest tytuł, cena, ilość sprzedanych, itd...

Skrypty tworzą wtedy całkiem nowy obrazek, zapisywany już na serwerze skryptu... Teraz wystarczy wygenerować prosty kod HTML, który wyświetli ten obrazek i opatrzy go linkiem....

I efekt po wklejeniu jest taki, że klikając na obrazek jesteśmy przekierowywani do danej aukcji...

Co jakiś czas wystarczy zaktualizować panel - sprawdzić czy aukcja jeszcze trwa, czy nie zmienił się jej tytuł, albo ilość sprzedanych sztuk....

A co jeśli aukcja się zakończy?


Kiedy aukcja się zakończy, ale na konie użytkownika są jeszcze inne aktywne, skrypt powinien w miejsce starej miniaturki wrzucić nową aukcję... Podmieniając jednocześnie docelowy adres, na który zostanie przekierowany użytkownik

CSS3 w służbie dynamicznych Paneli


Wprawdzie nie wielu dostawców Paneli Aukcji nadąża za trendami, ale.... dzięki CSS3 można uzyskać całkiem ciekawe efekty, które dodają dynamiki i bardziej efektownego wyglądu Panelowi.

Tylko wyobraźnia webmastera ogranicza wygląd Panelu... Można zrobić efekt zoom, rotacji, slajdów, obramowania, zanikania, przesuwania, nakładania innych obrazków, ... i wiele, wiele innych....


Własny Panel Aukcji Allegro


Jeśli nie chcesz być uzależniony od zewnętrznego dostawcy Panelu, możesz zainstalować sobie własny skrypt panelu aukcji, na własnym serwerze...

Nie ponosisz żadnych kosztów abonamentowych, nie martwisz się o awarię sytemu dostawcy, nie martwisz się o nic... :) Nie musisz pamiętać, aby opłacić kolejny miesiąc, nie musisz się obawiać, że nagle dostawca wyłączy ci miniaturki i na aukcji będzie 'dziura'

Własny panel daje niezależność

To proste


Gotowy skrypt (pliki) wrzucasz na serwer, odpalasz w przeglądarce, generujesz kod, który wklejasz na aukcje i już....

Ustawiasz jeszcze by aktualizacja Twoich produktów odbywała się automatycznie i o nic nie musisz już dbać, ani za nic płacić. Wystarczy plik aktualizujący podpiąć pod managera zadań cyklicznych (np CRON) i wszystko będzie odbywać się w pełni automatycznie


zobacz jak działa Prosty Panel Aukcji Allegro




Zauważ jak nie wiele potrzeba, by wygenerować Panel i jak łatwo jest go spersonalizować....

Nabywając taki Panel otrzymujesz dożywotnią licencję na używanie skryptu dla jednego użytkownika Allegro.

Dla zainteresowanych również licencje wielokrotnego użytkowania.

Sprawdź sam: Prosty Panel Aukcji Allegro

Chciałbyś własny skrypt Panelu aukcji Allegro?
Chciałbyś być niezależny od zewnętrznych dostawców Paneli Aukcji ? Chcesz zapłacić tylko raz i korzystać do końca życia ze skryptu, bez żadnych opłat abonamentowych?

Skontaktuj się ze mną
i zdobądź własny skrypt panelu aukcji allegro
z licencją do końca życia


Napisz komentarz pod postem - odezwę się do Ciebie!

20131225

Efektowne tło dzięki wtyczce Stellar

Jak dogonić współczesne trendy w web designie? Jak sprawić by prosta strona była w pełni nowoczesna i efektowna?

Oto jeden, całkiem prosty sposób, dzięki któremu ożywimy wygląd strony i sprawimy by był bardziej dynamiczny.

Mowa o bardzo popularnym efekcie ruchomego tła, który można uzyskać np. dzięki wtyczce do jQuery - Stellar

źródło: http://markdalgleish.com/projects/stellar.js/demos/backgrounds.html

Krótko, technicznie, jak to działa...
w znacznikach div ustawiamy tła strony, którymi sterujemy poprzez dodanie odpowiednich atrybutów wtyczki Stellar

Wtyczka wraz z przewijaniem strony zmienia pozycje teł z odpowiednią prędkością...

Zobacz demo działania wtyczki

Bezsensowne jest wyjaśnianie z mojej strony konfiguracji wtyczki, gdyż jest ona wyjątkowo prosta i zaopatrzona w jasną dokumentację:

dokumentacja wtyczki Stellar

Jak widać główne parametry do ustawienia to współczynnik prędkości przewijania tła oraz pozycja tła.
Możemy też zdefiniować, czy chcemy przewijać tło poziomo, czy pionowo. No i co ciekawe wtyczka nadaje się do Responsive Design :)

Więcej szczegółów w dokumentacji oczywiście...

A tutaj przykładowa strona wykorzystująca całkiem efektownie wtyczkę: getsite4business.co.uk

Plik skryptu waży niecałe 13kB

20130916

20130913

Automatyczna publikacja postów na bloggerze

Uwielbiona przeze mnie funkcja wordpressowa, jest również dostępna na bloggerze... co cieszy.

Ustawienie daty publikacji


O co chodzi ? Pisząc posta (np. teraz), mogę zaplanować datę i czas jego publikacji. Oznacza, to, że posta mogę zapisać, ale na blogu - dla czytelników, pojawi się dopiero wtedy gdy będę chciał - i to automatycznie

Do czego to się może przydać?

Jeśli już wpadniesz w wir blogowania, zdobędziesz tysiące czytelników, którzy nie wyobrażają sobie dnia bez wejścia na Twojego bloga.... i kiedy nagle musisz gdzieś wyjechać, zniknąć, pozostać bez dostępu bez internetu...

Nie możesz przecież zlekceważyć swoich czytelników i dopuścić do 'dnia bez posta'...

No właśnie. Wtedy kilka dni przed wyjazdem płodzisz treści postów, na kilka najbliższych dni, każdemu ustawiasz odpowiednią datę publikacji... i wyjeżdżasz... a posty same się publikują

Jak ustawić datę i czas publikacji posta?



Dokładnie tak jak na załączonym obrazku. Podczas redagowania treści, po prawo masz panel z różnymi opcjami. Między innymi "Publikacja", która po kliknięciu rozwija się (jak na obrazku) kiedy zaznaczysz "Ustaw datę i godzinę".

Potem jak widać możesz wybrać dokładną datę i godzinę

Kliknij gotowe i już :)


Dla uwiarygodnienia słów moich, ustawiłem datę publikacji TEGO posta na 13. września 2013, godzinę: 13:13 - jakże odważnie...


Znów na bloggerze...


Z wordpresa i własnego serwera - wracam na starego bloggera. Amatorskie blogowanie, lekceważenie, zaniedbanie doprowadziły do utraty bazy danych. Dzięki czemu przepadło kilka, może nie zbyt popularnych, ale ciekawych i konkretnych artykułów...

Po roku wracam na bloggera, z nadzieją, że Google nie zamknie z dnia na dzień tej usługi

coż...

mogę sobie tylko życzyć więcej dyscypliny


źródło grafiki: http://i2.pinger.pl/pgr320/330b00ee0001637d5135ecfc/blogspot-logo.png

20121012

Jak zainstalować i skonfigurować wtyczkę All in One SEO na wordpresie

Wtyczka All in one SEO pack czyli wszystko w jednym dla SEO na wordpressie. Skoro zainteresowałeś się tą wtyczką, to pewnie skądś już wiesz co to jest, do czego służy i dlaczego jest bardzo ważna.

W skrócie, plugin ten rozbudowuje pewne funkcje WP, sprawiając, że nasz blog staje się bardziej przyjazny wyszukiwarkom. Jeśli zależy Ci na stabilnym ruchu z Google, musisz się z nim zaprzyjaźnić - All in one SEO pack Ci w tym pomoże.

Pobieranie wtyczki All in One SEO pack

Z menu zarządzania Twoim wordpressem, wybierz zakładkę "Wtyczki" i potem "Dodaj nową". Jak łatwo się domyślić, zostaniemy przeniesieni do wyszukiwarki pluginów.

W pole wyszukiwania wpisujemy "all in one seo pack" i klukamy "Szukaj wtyczek".

All in one SEO pack - instalacja i konfiguracja

Łatwo znalazła się poszukiwana pozycja. Klikamy "Zainstaluj" i chwilę czekamy. WP pobierze i zainstaluje nasz plugin.

All in one SEO pack - instalacja i konfiguracja

Instalacja zakończona sukcesem. Od razu możemy włączyć wtyczkę, klikając odpowiedni link :)

All in one SEO pack - instalacja i konfiguracja

Wtyczka powinna bezproblemowo zostać włączona. Pojawia się jednak alert z informacją, że musimy dokonać konfiguracji. Klikamy ten czerwony link na górze, gdzie przechodzimy do zarządzania...

All in one SEO pack - instalacja i konfiguracja

W drugiej części strony mamy różne opcje, które pozwolą nam sprawić by nasz blog był lepiej pozycjonowany. Poniżej omówię wszystkie dostępne opcje.

All in one SEO pack - instalacja i konfiguracja

Dodam jeszcze, że po kliknięciu na tekst opisujący każdą z opcji uzyskamy bardziej szczegółowy tekst dotyczący danej funkcji. A mój opis będzie bardziej techniczny niż edukujący w SEO.


Plugin Status

Status wtyczki. Albo włączona, albo wyłączona - bez komentarza :)

Home Title

Główny tytuł strony. Czyli tekst w znaczniku <title>, wyświetlany w pasku przeglądarki i jako tytuł wyników w Google.

Home description

Główny opis strony. Technicznie zdefiniowany w meta znacznikach. Będzie wyświetlany jako opis wyniku wyszukiwania w Google.

Home Keywords (comma separated)

Czyli słowa kluczowe strony, które wpisujemy po przecinku. Słowa powinny być oczywiście skojarzone tematycznie z Twoją stroną. Słowa te nie są bezpośrednio widziane przez użytkownika. Widzi je Google :)

Canonical URLs

Kanoniczne adresy. W czym jest problem? W tych samych, ale inaczej wyglądających adresach. Zakładamy, że Google przeszukuje sobie jedną Twoją podstronę bloga. Znajduje na niej dwa linki:
http://twojastrona.pl/podstrona.php
http://twojastrona.pl/podstrona.php?id=574&order=desc

Jak widać, adresy są takie same, ale w tym drugim mamy dodatkowe zmienne, które niekiedy Google może potraktować jako zupełnie inny adres i tym samym zaindeksuje 2 podstrony, ale o TAKIEJ SAMEJ TREŚCI. A taka sama treść oznacza "duplicate content", czyli duplikat treści. Google'owi może się to nie spodobać i w efekcie zignorować te podstrony....

Technicznie w sekcji head Twojego bloga dodaje się taki fragment:

<link rel="canonical" href="http://twojastrona.pl/podstrona.php" />
 
Znacznik ten będzie widoczny na tamtych dwóch podstronach, dzięki czemu Google nie odbierze tych stron jako dwie inne...

Rewrite Titles

Włączenie tej opcji, spowoduje zamianę tytułu <title> na stronach postów, strona, kategorii... na nieco inne niż te, które tworzy WP. Tytuły oczywiście możemy zdefiniować.

Dostępne flagi

Jak można zobaczyć w pomocy:
  • %blog_title% - Your blog title
  • %blog_description% - Your blog description
  • %post_title% - The original title of the post
  • %category_title% - The (main) category of the post
  • %category% - Alias for %category_title%
  • %post_author_login% - This post's author' login
  • %post_author_nicename% - This post's author' nicename
  • %post_author_firstname% - This post's author' first name (capitalized)
  • %post_author_lastname% - This post's author' last name (capitalized)
  • %tag% - The name of the tag
  • %date% - The original archive title given by wordpress, e.g. "2007" or "2007 August"
  • %category_description% - The description of the category
  • %search% - What was searched for
  • %request_url% - The original URL path, like "/url-that-does-not-exist/"
  • %request_words% - The URL path in human readable form, like "Url That Does Not Exist"
  • %404_title% - Additional 404 title input"
  • %page% - The page number
Kolejno są to: Tytuł Bloga, Opis Bloga, Oryginalny Tytuł Posta, Tytuł Głównej Kategorii danego Posta, Alias dla kategorii, Login Autora Posta, Nick Autora Posta, Pierwsze Imię Autora Posta z dużej litery, Nazwisko Autora Posta z dużej litery, Tag, Data, Opis Kategorii, Poszukiwane Hasło, Adres zapytania, Słownie ścieżka adresu, Dodatkowy tytuł strony 404, Numer Strony

Spróbuję zwizualizować o co dokładniej chodzi. Jeśli jako Tytuł Posta ustawimy %post_title% | %blog_title%, to wchodząc na stronę z konkretnym postem tytuł tej podstrony w przeglądarce (znacznik title) będzie zbudowany następująco: "Tytuł tego posta | Ogólny, główny tytuł strony".

Page Title Format

Format wyświetlania Tytułu Strony na wordpress.

Category Title Format

Tytuł strony kategorii.

Archive Title Format

Format tytułu strony z archiwum

Tag Title Format

Format tytułu strony z danym tagiem

Search Title Format

Jak łatwo się domyślić, będzie to tytuł strony wyszukiwania

Description Format

Format opisu strony, tego widzianego jako opis wyniku wyszukiwania Google.

404 Title Format

Tytuł strony Not Found. Tutaj wręcz konieczna jest zmiana domyślnego tekstu na swój własny, POLSKI tekst.

Paged Format

Tutaj chodzi o część wpisu, który jest podzielony

SEO for Custom Post Types

Możliwość włączenia działania wtyczki dla postów mających indywidualne szablony

Custom Post Types For SEO Column

Dla jakich elementów mają być włączone specjalne szablony

Google Plus Profile Sitewide Default

Adres do Twojego profilu na Google+

Google Analitycs ID

ID bloga, jakie wygenerował Google Analitycs

Use Categories for META keywords

Czy nazwy kategorii mają być wyświetlane w słowach kluczowych strony ?

Use Tags for META keywords

Czy nazwy tagów mają być wyświetlane w słowach kluczowych strony ?

Dynamically Generate Keywords for Posts Page

Słowa kluczowe dla strony WP będą generowane automatycznie, na podstawie słów kluczowych wpisów.

Use noindex for Categories

Wyłącz indeksowanie dla stron kategorii, aby uniknąć duplicate content. Strony kategorii mogą wyświetlać te same posty...

Use noindex for Tag Archives

Wyłącz indeksowanie dla stron archiwum, aby uniknąć duplicate content.

Autogenerate Descriptions

System będzie automatycznie generował opis strony, jeśli dana podstrona nie zawiera wstępu.

Capitalize Category Titles

Czy słowa tytułu kategorii mają być pisane wielką literą? Np: "To Jest Przykładowy Tytuł Strony Kategorii"

Exlude Pages

Wyklucz Strony. Po przecinku wymień tutaj strony, na których ma być wyłączona wtyczka All In One SEO Pack. Jak podaje mini pomoc, strony mogą mieć format: /forum/,/contact/, http://mysite.com/forum/someforumpage

Additional Post Headers 

Tutaj możesz umieścić różne znaczniki, które wtyczka potem zamieści w sekcji HEAD strony danego Posta.

Additional Page Headers

Również dodatkowe elementy w nagłówku, na stronie WP.

Additional Home Headers

Dodatkowe znaczniki w nagłówku strony domowej

Additional Front Page Headers

Dodatkowe znaczniki w nagłówku strony głównej

Log important events

W pliku all_in_one_seo_pack.log będą zapisywane ważne wydarzenia z działania wtyczki.

Zapisujemy ustawienia

Poprzez kliknięcie Update Options :)

Miłego użytkowania!

Chętnie odpowiem na pytania, które możecie zadawać w komentarzach...

20121009

Uczyłem się tego 6 lat, a zrozumiałem w dwa miesiące

Krótko o odśnieżaniu...

W psychologii, a właściwie naszym umyśle, zdarza się taka sytuacja, kiedy musimy sobie wyrobić na jakiś temat zdanie. No może nie musimy, ale ono wyrabia się samo. Zdarza się to, kiedy na jakiś temat totalnie nic nie wiemy, jest on nam obcy, nie mamy wyrobionego własnego zdania.

Niektórzy sprzedawcy wykorzystują ten chwyt, by przekonać nas do swoich racji, cześto im się to udaje...
Wyobraź sobie, że jest zima, ostro sypie śnieg, a tematem rozmowy jest odśnieżanie drug pługami. (Zakładam, że nie masz na ten temat pojęcia :)) O odśnieżaniu dróg publicznych wiesz tyle, że ktoś tam musi je przecież odśnieżać.

Pada pytanie, czy lepiej odśnieżać drogi krajowe, czy te węższe na wsiach?
Ty nie wiesz, ale może odpowiedziałbyś, że te na wsiach, bo wystarczy raz przejechać..., albo, że krajowe, bo są szersze...

Ale gdybyś usłyszał od kogoś, kto się tym zajmuje, że odśnieżanie wiejskich dróg to koszmar i sto razy lepiej jeździ się po krajowych, bo wystarczy nie zahaczyć o słupki przydrożne, nie trzeba ustępować przejeżdżającym z przeciwka no i generalnie jest lepiej.

W ciągu kilku sekund stajesz się specjalistą od odśnieżania i już wiesz na jakich drogach robi się to łatwiej. Twoja opinia na ten obcy Ci temat właśnie się wyrobiła. Ten, kto opowiedział Ci tę historyjkę właśnie Tobą zamanipulował – w pozytywnym tego słowa znaczeniu oczywiście.



Co jeśli znamy się trochę na odśnieżaniu?

Sytuacja, komplikuje się, kiedy trochę znasz się na odśnieżaniu, bo kiedyś, gdzieś, coś tam słyszałeś, miałeś okazję widzieć to z bliska, bo wielu o tym mówi...

Wtedy, kiedy usłyszysz opinię inną, do tej do której przyzwyczaiłeś się, robi się problem. Ktoś 'mądrzejszy' od Ciebie, ktoś kto naprawdę się na tym zna, nagle mąci Ci w głowie. Ty już nie wiesz kto ma racje, sam powoli przestajesz wierzyć w swoje zdanie....

Zazwyczaj jest tak, że liczy się to pierwsze zdanie, które usłyszałeś. I nawet jeśli ktoś będzie mówił Ci prawdziwą prawdę, to nie będziesz dowierzał...


Jak to się ma do Twojego biznesu?

Od 6 lat uczę się o ebiznesie i staram się moją wiedzę wykorzystywać w jakiś drobnych, choć nie tylko, projektach. Materiały czerpię z blogów, for, kursów internetowych, książek, … Nie wierzę każdemu, ale najgorsze jest to, że nie potrafię uwierzyć nawet komuś, kto ma rację – i ja wiem, że on ma rację.
Jakieś niczym nie poparte opinie i stereotypy zagnieździły się w moim umyśle i ciężko jest się przekonać do pewnych innych (słusznych) racji.


3 rzeczy

Przez 6 lat dowiedziałem się o 3 bardzo ważnych w ebiznesie rzeczach, w które wierzyłem teoretycznie, ale nie przemawiały do mnie w praktyce...
Wystarczyły 2 miesiące:
  • by przekonać się o każdej z tych 3 prawd,
  • by zbudować mały, ale dochodowy biznes oparty na blogu,
  • by w efekcie w ciągu 3 dni mój biznes upadł i wręcz przestał istnieć.


Grupa docelowa

Akurat w grupę docelową wierzyłem zarówno teoretycznie jak i praktycznie, mimo że nie wykorzystywałem wiedzy na ten temat w praktyce.
Czytałem dziesiątki artykułów, jak bardzo ważna jest grupa docelowa, dostosowanie do niej swojej oferty, strony a nawet słownictwa...

Przekonanie mało doświadczonego praktycznie ucznia było jednak takie, że im więcej ludzi tym lepiej. Myślałem, że jeśli więcej osób wejdzie na moją stronę, to więcej zarobię.
Co idzie za złym doborem grupy docelowej?

Zły dobór, to tutaj akurat brak doboru i uderzanie we wszystkich. Niestety nie wszyscy są zainteresowani danym tematem i nie wszyscy klikną w moją reklamę mimo iż ja za nią płacę...

Całkiem niechcący, po prostu zainteresowany danym tematem, zawęziłem sobie totalnie grupę odbiorców. Blog był poświęcony jednokrotnemu wydarzeniu pewnej, specyficznej grupie, która częściowo zamierzała w nim uczestniczyć.

Bloga aktualizowałem kilka razy dziennie, dając konkretne, praktyczne informacje na temat wydarzenia. Niektóre wpisy ograniczały się nawet do dosłownie jednego zdania, albo zdjęcia :)

Wiedziałem, kogo to interesuje, gdzie szukać zainteresowanych, co im dać i jak do nich pisać... Głównym źródłem ruchu był Google oraz facebook. Dla Google po prostu pisałem, bardzo często, artykuły ze skutecznym tytułem i odpowiednimi słowami kluczowymi, a na facebooku wrzucałem linki do tych treści. Warto zaznaczyć, że na fb miałem już kilkadziesiąt 'znajomych' powiązanych z moim tematem. I co ważne, publikowałem treści na grupach, wydarzeniach założonych na tej społecznościówce – gdzie oczywiście była moja grupa docelowa.

Efekt był niesamowity, miałem stosunkowo spory ruch i adekwatne do niego zyski.
Głównym, przewyższającym oczekiwania, źródłem dochodu był program partnerski idealnie powiązany z ludźmi, którzy odwiedzali bloga. A to kolejny powód by odpowiednio wycelować w grupę swoją grupę...


Ruch na stronie

Ruch, ruch, ruch... przecież to banalne, to oczywiste, że ruch musi być, że bez użytkowników mój projekt jest niczym... Ty to wiesz i ja też wiem i wiedziałem już wcześniej, kiedy to ignorowałem ten jakże ważny napęd biznesu.

Myślałem, że jak będę miał genialny produkt, to ludzie sami przyjdą.... Niestety takie cuda zdarzają się raz na milion (nie poparte żadnymi statystykami) i tak naprawdę bez ruchu na stronie, blogu, Twój pomysł jest niczym.

Mimo wszystko jednak skupiałem się na projekcie, ulepszałem go zanim jeszcze ktokolwiek go zobaczył... teraz wiem jakie to było głupie...

Wiem, bo dowiedziałem się tego w ciągu 2 miesięcy prowadzenia mojego jakże efektywnego bloga.
Moje dotychczasowe projekty nie cieszyły się wielką popularnością, ani nawet duża ilością odwiedzin. Blogowi się udało i przyciągał sporo ludzi, którzy robili dla mnie adekwatne do ilości odwiedzin pieniądze.
Projekt zarabiał głównie na programie partnerskim i reklamach Google AdSense. Jak wspominałem, produkty z programu partnerskiego były genialnie wycelowane w moją grupę, a przy pewnej ilości odwiedzin, chcąc nie chcąc i na AdSense idzie zarobić :)

Nie jest ważne skąd, ważne by ruch na stronie BYŁ. By było go jak najwięcej przy możliwie najmniejszych nakładach. Ja przy okazji bloga nie wydałem ani grosza na reklamę, ludzie przychodzili sami dzięki Google i mojej niekoniecznie ciężkiej pracy na Facebooku.

Nie skupiałem się na blogu, nie ulepszałem go, nie zmieniałem co chwilę grafiki, po prostu dostarczałem dobry materiał, którym była treść.

Co ciekawsze, bloga nie założyłem po toby zarobić, po prostu sam byłem i jestem blisko związany z tamtym tematem i chciałem pisać. 

Skupiłem się na dostarczaniu wartościowego produktu konkretnej grupie odbiorców i udało się.
To co teraz, po upadku bloga, cieszy mnie bardziej od tych zarobionych pieniędzy, to doświadczenie jakie zdobyłem. Sam doświadczyłem jaki ważny dla strony jest ruch i jak ważna jest grupa docelowa.


Lista adresowa

Doświadczyłem również na własnej skórze, jak bardzo ważne jest budowanie listy adresowej od pierwszego dnia działalności. 

Tak jak, wspominałem, blog był powiązany z pewnym wydarzeniem, które chcąc, nie chcąc, kiedyś musiało minąć. 

Pomijam już, że w tym dniu odwiedziny wzrosły o KILKASET procent...

Napisałem, że wydarzenie musiało minąć... ale mój blog/biznes nie musiał minąć...

Niestety przez moją głupotę wręcz blog, zarobki i mini biznes zakończyły się wraz z wydarzeniem z którym były powiązane.

Dlaczego tak się stało? Dlaczego w ciągu 3 dni, a właściwie jednego, nagle straciłem wszystko ?

Dlatego, że wydarzenie, które już było nikogo nie interesowało. Internauci którzy mnie odwiedzili, już nigdy nie wrócili. Odwiedziny gwałtownie spadły o kilkaset procent, prawie do zera...

To był dla mnie koszmar, wielki smutek, ale z drugiej strony mogłem się tego spodziewać.
Dlaczego tak się stało?

Bo nie zatrzymałem w żaden sposób użytkowników – bo nie zmusiłem ich do zostawienia swoich adresów.
Przez cały czas istnienia bloga, ani przez chwilę nie było na stronie żadnego formularza zapisu na listę adresową. Zmarnowałem ogromną szansę na zbudowanie sobie listy wąskiej grupy odbiorców...

NIE BUDOWAŁEM LISTY ADRESOWEJ i MÓJ BIZNES UPADŁ W 3 DNI
Gdybym miał teraz kontakt do tych wszystkich ludzi, którzy generowali dotychczas ruch na mojej stronie, mógłbym wskrzesić tego bloga, mógłbym przenieś ich na inny projekt, mógłbym im sprzedać co tylko bym chciał i jednym emailem generować dochód na jaki blog pracował całe 2 miesiące!


Wnioski

Wniosek pierwszy. Czasem warto wykorzystać sprawdzoną wiedzę i uwierzyć komuś bardziej doświadczonemu od nas.

Wniosek drugi. Często, jeśli sam na własnej skórze czegoś nie doświadczysz, to będziesz błędnym niedowiarkiem, który twierdzi, że jego brak doświadczenia ma większą wartość od sprawdzonych i skutecznych metod, stosowanych przez innych.

Jak udostępnić ebooka nie obciążając serwera?

Załóżmy, że chcesz udostępnić swoim czytelnikom/klientom raport w postaci PDF, albo własnego ebooka... Plik waży 7MB, to wielkie obciążenie dla własnego, 'małego' serwera.

Nawet płatny serwer (tani) ma swoje limity transferu i pewne granice wytrzymałości. Niech chociaż 100 osób chce ściągnąć Twój plik to już jest 700 MB, a przecież plików możesz mieć więcej i transferu może okazać się za mało. Co więcej, jeśli na tanim serwerze, nagle kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt osób zacznie ściągać ten sam plik, to wielce prawdopodobne, że serwer nie wytrzyma i nie tylko plik przestanie być osiągalny, ale także Twoja strona.

Podobna sytuacja jest z publikowaniem wideo na własnym hostingu... Bez sensu. Od wideo Mamy YouTube :)

A od plików mamy Google Drive, którego ja jestem zwolennikiem.

Google Drive

To usługa wirtualnego dysku, miejsca w chmurze, gdzie możemy gromadzić, a co ważniejsze dzielić się swoimi plikami. Pominę kwestię zakładania konta w Google i uploadowania plików, a skupie się na publikowaniu materiałów.

Zrobimy tak, by nasz dokument był widoczny dla osób posiadających link. Jeśli twój pierwotny odbiorca, przekaże ten link komuś, to i on zobaczy ten dokument. Rozumiem, że może to być dla niektórych nie korzystne, stąd informuję.

Podziel się

Zakładam, że Twój dokument już jest na dysku. Zaznacz go i kliknij przycisk 'Share', Udostępnianie, tak jak widać na screenie poniżej:

Udostępnianie pliku w Google Drive

Pojawia się popup z opcjami udostępniania. Klikamy na zaznaczony link, 'Zmień', 'Change'.

Udostępnianie pliku w Google Drive

Pojawia się nowe okienko. Pierwsze co robimy to zmieniamy widoczność pliku na drugą, zaznaczoną opcję: 'Anyone with the link', czyli 'Każdy posiadający link' - co oznacza, że każdy kto ma link może otworzyć dokument.

I dalej, poniżej, klikany na link obok praw dostępu, z rozwijanej listy wybieramy 'Can view' - "Może przeglądać". Potem klikamy Save - Zapisz i wracamy do poprzedniego okienka.


Udostępnianie pliku w Google Drive

Pod zaznaczonym na screenie linkiem kryje się nasz dokument, i zobaczy go każdy, kto będzie miał dostęp do linku. Wystarczy skopiować adres i udostępniać swoim odbiorcą.

Udostępnianie pliku w Google Drive
Plik przechowywany jest na serwerach Google, stąd nie ma mowy o jakimkolwiek przeciążeniu Twojego serwera. Co więcej user nie musi od razu zapisywać pliku, nie musi mieć oprogramowania, które je otworzy, bo Google otworzy go swoim, przeglądarkowym programem.

20121008

Kim jesteś? Określ swoje mocne strony

Zmierzając ku pierwszym krokom w ebiznesie, musisz dokonać jeszcze jednego, bardzo ważnego rozważania

Biznes, Ebiznes, to nie tylko pieniądze, to również praca, ciężka praca. I nie tylko będziesz zarabiał, ale również pracował i z początku nie koniecznie będą to łatwe zajęcia.

Jest jednak pewna zasada, która mówi, że powinno się robić to co się lubi.

Ty już się określiłeś, bo chcesz działać w sieci. Nie oznacza to jednak, że będziesz prowadził sklep internetowy z porcelanowymi lalkami, bo nie koniecznie musisz się na tym znać i nie koniecznie musi być to dla ciebie ciekawa kategoria.

Również prowadzenie bloga z poradami kulinarnymi nie dla każdego będzie łatwe i przyjemne. Zresztą jaki miałoby sens pisać o tym jak gotować, skoro zagotować potrafisz tylko wodę na herbatę? Totalnie mijałoby się z celem takie niedopasowane działanie.

No właśnie, ale skoro nie masz zielonego pojęcia o gotowaniu i ani trochę nie interesują Cię porcelanowe laleczki, to co w ogóle Cię interesuje, w czym jesteś dobry?



Mocne strony

To, że teraz np. pracujesz w magazynie i sortujesz ubrania nie musi oznaczać, że jesteś dobry w sortowaniu, a zwykle oznacza to brak innej, 'lepszej' pracy. 

Nawet pracując jako asystent dyrektora, mając wysokie wynagrodzenie, nie oznacza to, że jesteś dobrym asystentem, ani że asysta jest Twoim powołaniem i że chcesz robić to do końca życia. Przeklinasz pewnie szefa, a że dość dobrze tu zarabiasz, to nie porzucisz tej posady i nie zaczniesz zajmować się tym, czym naprawdę byś chciał.

Pracować trzeba i nie zawsze, a nawet bardzo rzadko trafiamy od razu na stanowisko marzeń i często wybierając pracę kierujemy się po prostu wynagrodzeniem, albo to praca wybiera nas, gdy jesteśmy w sytuacji kryzysowej. Pomijając na razie fakt, że Twoim celem nie jest praca dla pieniędzy, ani na posadzie, ani dla awansu, skupimy się na tym, w czym jesteś dobry.



Więc w czym jesteś dobry?

Banalne pytanie, a i tak mnóstwo osób nie będzie potrafiło na nie odpowiedzieć, a jeszcze większa ilość odpowie na nie błędnie. Tak, można odpowiedzieć błędnie.



Hobby

Przytoczę tutaj przykład, który niegdyś mnie uświadomił czym jest hobby. Gdybym Cię zapytał czym jest hobby, to pewnie byś odpowiedział, nie jestem pewien, czy Twoja odpowiedź byłaby poprawna :)
Wiesz, co bardzo lubił Albert Einstein?

Myślisz, że fizykę..., chemię... ? Być może lubił i to.

Ale pewnie nie wiesz, że ten wybitny naukowiec bardzo lubił grać na skrzypcach. Gra na tym instrumencie jednak nie do końca mu wychodziła. Sztuki tej uczył się od 4 roku życia, nie został jednak słynnym muzykiem a fizykiem. 

Einstein nie najlepiej grał na skrzypcach, ale bardzo lubił to robić....
Bardzo dobrze wychodziły mu jednak badania fizyczne. Bez wątpienia był dobrym teoretykiem. Można śmiało powiedzieć, że to co robił w fizyce, robił dobrze.
A gra na skrzypcach była tylko hobby.

Rozumiesz już różnicę ?


Jakie są Twoje mocne strony?

Teraz może łatwiej określić Ci co lubisz robić, ale czeka Cię kolejne, trudne pytanie. Często zadawane na rozmowach kwalifikacyjnych - „Jakie są Pana/Pani mocne strony?”. Pozornie banalne pytanie, ale pewnie znów nie będziesz potrafił prawidło odpowiedzieć.

Odpowiedz sobie, jakie są Twoje mocne strony...

Czy może była to punktualność, solidność, zdolność nawiązywania kontaktów, uczciwość?
No właśnie, to są typowe, nic nie znaczące odpowiedzi rzucane podczas rekrutacji.


Załóżmy, że pracujesz 8 godzin dziennie, 5 dni w tygodniu. Ile tak naprawdę w ciągu dnia pracy jesteś w stanie efektywnie pracować? Ile czasu zajmują Ci przerwy, rozmyślanie co by tu zrobić, odbieranie telefonów, odpowiadanie na emaile. A ile czasu tak naprawdę zajmujesz się powierzoną Ci pracą? 

Odpowiedz sobie ile, szczerze z tych 8 godzin intensywnie pracujesz?

Ok.

A teraz ile razy w ciągu zeszłego miesiąca zdarzyło Ci się zatracić w swojej pracy? Ile razy wykonywane zadanie pochłonęło Cię do tego stopnia, że straciłeś poczucie czasu, nie wiedziałeś która jest godzina, nie myślałeś o przerwie?

Wiesz, że jeśli nie skupiasz się w 100% na wykonywanym zadaniu to jesteś w pełni efektywny efektywny? Wiesz, że z Twoich 8 godzin tylko 4 mogą być w pełni efektywne? Wiesz, że te drugą połowę czasu najnormalniej w świecie marnujesz na czynności, których nie chcesz i nie musisz robić.
Jeśli nie potrafisz zatracić się w wykonywanej pracy, to zmień ją, jesteś nie efektywny i nie lubisz tego robić. Nie jesteś w pełni szczęśliwy, nie spełniasz się. 

Trochę ostro to ująłem...

Nawet jeśli lubisz pracę na państwowej posadzie, gdzie jesteś zadowolony z twojego trybu, gdzie przez połowę dnia siedzisz na facebooku i pijesz kawę, albo wychodzisz na zakupy, to nie możesz powiedzieć, że czynność którą wykonujesz przez pozostałe 4 godziny jest twoją mocną stroną.

Do czego zmierzam? Do określenia Twoich mocnych stron.
Krótko i dość teoretycznie staram się naprowadzić Cię na właściwy trop.

Powiedz, czym teraz, wg Ciebie, jest mocna strona?


Mocna strona to...

    • COŚ, w czym jesteś dobry, co robisz solidnie i ponadprzeciętnie,
    • COŚ, co sprawia Ci przyjemność, dodaje Ci sił,
To jest moja, luźna definicja, którą poznałem w podobnej formie i wykształciłem do takiej właśnie postaci na podstawie własnych doświadczeń.
A coś co lubisz robić, ale nie robisz tego dobrze, nazywa się hobby.

A kim Ty jesteś?

No właśnie. Odpowiedziałeś już sobie na zadane pytania?
Czy wiesz:
    • Co Cię interesuje?
    • W czym jesteś dobry?
    • Co jest Twoją mocną stroną?
    • Co robisz z przyjemnością?
    • Co chcesz robić w przyszłości?
    • Co będziesz robił w swoim ebiznesie?

Na ostatnie pytanie możesz jeszcze nie znać odpowiedzi... Przemyśl spokojnie te pozostałe, odpowiedz na nie, spróbuj odnaleźć siebie.
Jeśli dowiesz się kim jesteś i w jakiej kategorii będziesz spełniał się jako ebiznesmen, to śmiało będziesz mógł ZACZĄĆ swój biznes.

20121005

Jak zrobić popup na blogspocie?

Zrobić sam popup całkiem łatwo...

Ale ja pokażę Ci jak zrobić go w 10 minut, a z moimi gotowymi materiałami w minut: 3

No i nie będzie to zwykły popup, a inteligentna warstwa, której zadanie będzie zapis internauty na Twoją listę adresową.


Popup pokazuje się na każdej podstronie bloga, gdyż jest zapisany w głównym szablonie.

Posiada przycisk zamknięcia, który powoduje zniknięcie popupa na dobę. Czyli jeśli ktoś nie chce się dziś zapisać, to zamyka i się nie zapisze, ale jeśli wróci jutro, pojutrze, za miesiąc, to znów poprosimy go o zapis.
Informacja zapisuje się w cookie, poprzez JavaScript

Formularz zawiera walidację - standardową JS, jaką udostępnia Freebot.pl, bo właśnie tego systemu używam. Innymi słowy nie przepuścimy pustego pola, ani niepoprawnego adresu email, czy też braku akceptacji polityki prywatności.

W momencie kliknięcia na przycisk 'Zapisz mnie', kiedy wprowadzone dane są poprawne, w nowej karcie przenoszeni jesteśmy na stronę freebota, gdzie mamy informację o powodzeniu (lub nie powodzeniu) zapisu na listę. Wracając na bloga, popupa nie zobaczymy przez najbliższe 3 lata - przynajmniej na tej przeglądarce, a dokładniej do czasu gdy będzie ona pamiętała cookie:)

Skrypt formularza składa się z 3 prostych części: kodu html, styli CSS, oraz skryptu JavScript - ja te dwa ostatnie umieściłem na zewnętrznym serwerze i załączyłem jako pliki.

Zaczynamy umieszczanie

Przechodzimy do ustawień bloga. Wybieramy szablon, edycje kodu i dochodzimy do momentu, gdzie widzimy czysty kod szablonu:





Niemal na samej górze, zaraz za znacznikiem <head> umieszczamy pliki css i js, albo osadzamy tam te skrypty.


function setCookie(c_name,value,exdays)
        {
            var exdate=new Date();
            exdate.setDate(exdate.getDate() + exdays);
            var c_value=escape(value) + ((exdays==null) ? "" : "; expires="+exdate.toUTCString());
            document.cookie=c_name + "=" + c_value;
        }

        function getCookie(c_name)
        {
            var i,x,y,ARRcookies=document.cookie.split(";");
            for (i=0;i<ARRcookies.length;i++)
            {
              x=ARRcookies[i].substr(0,ARRcookies[i].indexOf("="));
              y=ARRcookies[i].substr(ARRcookies[i].indexOf("=")+1);
              x=x.replace(/^\s+|\s+$/g,"");
              if (x==c_name)
                {
                    return unescape(y);
                }
              }
        }

        function checkCookie()
        {
            var popup=getCookie("blog_popup");
              if (popup!=null && popup==1)
              {
                // alert("nie pokazujemy popupa");
              }
                else
              {
                //document.getElementbyId("id_" + si).style.display='none';
                document.getElementById("popup").style.display="block";
              }
              //alert('check');
        }
       
        function hidepopup()
        {
            setCookie("blog_popup", 1, 1);
            document.getElementById("popup").style.display="none";
        }
       
            function SprawdzFormularz(f)
    {
        if (f.email.value=='')
        {
            alert('Nie podałeś/aś adresu e-mail.'); return false;
        }
        if ( ((f.email.value.indexOf('@',1))==-1)||(f.email.value.indexOf('.',1))==-1 )
        {
            alert('Podałeś/aś błędny adres e-mail');
            return false;
        }
        if (f.imie.value=='')
        {
            alert('Nie podałeś/aś swojego imienia');
            return false;
        }
        if (f.pp.checked == false )
        {
            alert('Musisz zgodzić się z Polityką Prywatności.');
            return false;
        } else
        {
            setCookie("blog_popup", 1, 1000);
            hidepopup();
            return true;
        }
    }



Funkcje skryptu pochodzą z freebota oraz W3C School - funkcje do obsługi cookie.

Poniższy kod CSS pisałem sam, poza formatowaniem formularza, który zapożyczyłem z freebota.

#popup {
            width: 60%;
            min-width: 620px;
           
            height: 300px;
            margin: 5% auto 0px 18%;
            padding: 15px;
            box-shadow: 0px 0px 195px #333;
            background: #232323;
            display: none;
            font-family: arial;
            color: #eee;
            border-radius: 2px;
            border: 1px solid #888;
            position: absolute;
            position: fixed;
            z-index: 10000000000000;
        }
       
        #popup #pclose {
            width: 14px;
            height: 14px;
            padding: 3px;
            margin: -22px -22px 0px 0px;
            background: #444;
            color: #aaa;
            text-align: center;
            float: right;
            font-size: 14px;
            cursor: pointer;
            border-radius: 10px;
        }
       
        #popup .title {
            font-size: 18px;
            displa: block;
            font-weight: bold;
        }
       
        #popup .fform {
            width: 310px;
            margin-top: 25px;
            padding: 15px;
            background: #eee;
            box-shadow: 0px 0px 5px #fff;
            border-radius: 2px;
            color: #333;
            float: left;
        }
       
        #popup .fform input[type=text] {
            width:180px;
            display:block;
            float:left;
        }
       
        #popup .fform input[type=submit] {
            background: #cd0000;
            color: #fff;
            font-size: 14px;
            font-weight: bold;
            cursor: pointer;
            padding: 10px 15px 10px 15px;
            border-radius: 2px;
            border: 0px;
            float: right;
            box-shadow: 0px 0px 3px #aaa;
           
        }
       
        #popup .fform label {
            width:100px;
            display:block;
            float:left;
            margin-right:15px;
        }
       
        #popup .fform .rrow {
            height: 30px;
            margin: 15px 0px 15px 0px;
            clear:both;
            display: block;
        }
       
        #popup .strz {
            width: 260px;
            margin-top: 70px;
            float: right;
        }


Korzystałem z praktycznie gotowych rozwiązań, poza jakimś w miarę przejrzystym wyglądem formularza, który Ty oczywiście możesz sobie zmienić.

Pozostał jeszcze sam kod html, który w większości to formularz skopiowany z freebota. Cały kod musisz wstawić zaraz za znacznikiem <body> w kodzie szablonu strony.

    <div id="popup" style="display: none;">
        <span id="pclose" onclick="javascript:hidepopup();">X</span>
        <span class="title">Zapisz się, na moją listę adresową</span>
       
        <img src="http://queenefekt.pl/strz.png" class="strz" />
       
        <div class="fform">
            <form target="_blank" action="http://www.implebot.pl/post.php" name="impleBOT.pl" method="post" onsubmit="return SprawdzFormularz(this)">
                <input name="uid" type="hidden" value="32912" />
                <input name="zrodlo" type="hidden" value="blog" />
                <div class="rrow">
                    <label for="email">Twój E-mail:</label>
                    <input name="email" type="text" />
                </div>
                <div class="rrow">
                    <label for="imie">Twoje Imię:</label>
                    <input name="imie" type="text" />
                </div>

                <div class="rrow">
                    <input type="checkbox" name="pp" value="1" style="border:0px;" /> Zgadzam się z <a href="http://lukasdominikowski.blogspot.com/p/polityka-prywatnosci.html">Polityką Prywatności</a>
                </div>
                <input type="submit" value="Zapisz mnie" />
                <div style="clear: both;"></div>
            </form>
        </div>       
    </div> 


Cały kod żywcem skopiowałem ze swojego bloga, musisz podmienić tutaj wartość znacznika <input> o nazwie uid - wpisując tam swój numer użytkownika freebot.

Również musisz zmienić link do polityki prywatności. Możesz korzystać z moich skromnych zasad, ale musisz umieścić je u siebie.

Również grafika strzałki jest na moim serwerze i nie jest do dla Ciebie pewne źródło, jeśli chodzi o przechowywanie plików, tym bardziej, że strzałka jest tymczasowo - docelowo będzie gratis, który chciałbym dawać wzamian za zapis na listę.

Zapisz teraz szablon i wejdź na swojego bloga. Co widzisz? Jest popup?

20120810

Wskazówki dla pracujących freelancerów

Krótko, konkretnie, bez większych filozoficznych wywodów. Będąc freelancerem sam zarządzasz swoim czasem, zadaniami... co wbrew pozorom nie jest łatwe.

Łatwo natomiast jest się zdekoncentrować. Zamiast skupić się na pracy, to wchodzić co chwilę na facebooka, albo inne strony - możliwie najbardziej oddalone od Twojej pracy.

  1. Godziny pracy. Jak pracujesz, to pracujesz. Dopiero po godzinach możesz zająć się innymi, prywatnymi sprawami. Masz elastyczny czas pracy, ale określ sobie jakieś wartości od-do.

  2. Przerwy. Przerwa to najprzyjemniejszy i też jeden z najważniejszych elementów pracy freelancera... Jeśli dobrze Ci idzie i jesteś skupiony, to nie rób przerwy. Odpocznij, jeśli zakończysz jakiś etap, zadanie, albo gdy napotykasz problem. Dobrze jest ochłonąć.

  3. Lista zadań. Aby wyeliminować uczucie bezradności - siadasz do komputera i totalnie nie wiesz za co się zabrać, kombinujesz, próbujesz coś zacząć, ale nie wychodzi, nie wiesz co robić... Lista zadań jest konieczna. Najlepiej jedno, większe, zadanie rozbić na kilka, kilkanaście małych etapów - będziesz widział postępy pracy, a przede wszystkim dokładnie wiedział co robić. Lista może być w dokumencie tekstowym, albo wykorzystaj oprogramowanie typu Task Manager.

  4. Nie myśl ile jeszcze zadań Ci zostało, nie myśl o tym, że nie zdążysz, zapomnij o marudnym kliencie, jeśli musisz to wyłącz telefony, komunikatory - skup się na tym co robisz, tylko na tej jednej, jedynej rzeczy!

20120724

Dostosowanie okna video z Youtube, na naszej stronie

Cały świat wrócił do 'ramek wbudowanych', czyli iframe. Nawet tacy giganci jak facebook, Youtube. Dlaczego nie? Wideo z Youtube o wiele łatwiej umieścić przez ramkę.

Jak umieścić wideo z youtube na stronie, wiedzą chyba nawet Ci mniej zaawansowani, do których kieruję ten post. Nie każdy jednak wie, jak wiele parametrów możemy ustawić.

Próbując udostępnić poprzez umieszczenie, korzystając z mini kreatora firmowego, możemy ustalić tylko szerokość ramki, czy po zakończeniu mają się pokazywać inne filmowe propozycje, czy użyć https.

Zaobserwuj jak zmienia się ten zaznaczony kod w ramce, podczas zmiany poszczególnych opcji.


Wideo z youtuba to nic innego niż ramka iframe z odpowiednio spreparowanym kodem.

http://www.youtube.com/embed/8SbUC-UaAxE - to przykładowy adres filmu. Uruchom go sobie bezpośrednio w przeglądarce. Zobaczysz okno youtube w rozmiarze 100% X 100%, przez co potem obraz automatycznie dopasuje się do Twojej ramki.

Zaznaczony wyżej na czerwono kod, to ID filmu. Każdy film na YT ma oczywiście swoje unikalne ID i jest ono widoczne zawsze w adresie strony, w różnej postaci. Łatwo można go jednak wyciągnąć, chociażby ręcznie.

W embedowej wersji, ID umieszczamy zaraz po http://www.youtube.com/embed/..

Przykładowa ramka może zatem wyglądać tak:

<iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/8SbUC-UaAxE?rel=0" width="480"></iframe>

Co da nam taki efekt:



Jak można zauważyć, na końcu linka, czyli wartości atrubutu SRC: http://www.youtube.com/embed/8SbUC-UaAxE?rel=0
Dodano parametr GET rel=0, który oznacza, że po zakończeniu filmu, nie będą wyświetlane inne propozycje do obejrzenia.

Dodając kolejne, specjalne zmienne możemy modyfikować nieco zawartość naszej ramki.

Kilka z nich warto używać, chociażby aby dostosować wyświetlane wideo do naszej strony i potrzeb.

autohide
autoplay
color
playlist
rel
showinfo
start
theme


Autohide, czyli ukrywanie nawigacje youtube. Przyjmuje vartości
0
1
2
Kiedy ustawimy 0, pasek nawigacyjny będzie cały czas widoczny, gdy 1, pasek zniknie chwilę po Twojej aktywności. Wartość 2 jest domyślna, i pasek nawigacji ukrywa się po rozpoczęciu odtwarzania wideo.

Parametr dodany do adresu będzie miał postać np:
autohide=0

Autoplay, przydatna funkcja, jak sama nazwa wskazuje umożliwia nam włączenie lub wyłączenie auto odtwarzania. Przypisując wartość 1, filmy będą automatycznie się odtwarzały po załadowaniu strony

Ciekawy jest również parametr color, który przyjmuje wartości red oraz white i określa pasek postępu odtwarzanego filmu

Wygląd modyfikuje nam również parametr theme. Określa on kolor dolnego paska nawigacji. Domyślnie jest on ciemny/szary a my możemy go zmodyfikować na jasny, przypisując wartość light. Analogicznie, domyślnie ciemny motyw to dark

Czyli do linku dodajemy:
theme=light
lub
theme=dark

Sprytny parametr start pozwala nam odtworzyć wideo w dowolnej sekundzie jego trwania, czyli:
strart=45 zacznie nam odtwarzać film od 45 sekundy, a start=85 zacznie odtwarzanie od minuty i 25 sekund

W odtwarzaczy możemy również ukryć, domyślnie widoczne na górze okna, informacje o wideo. Służy do tego zmienna showinfo. Wystarczy zatem mały zabieg:
showinfo=0

I na koniec jeszcze jeden, dający spore możliwości parametr: playlist. Wiedząc już co to są ID wideo na youtube :) i potrafiąc je wyodrębnić, możemy stworzyć sobie na stronie playlistę wideo i zdefiniować, jakie filmy po kolei chcemy odtwarzać. Po parametrze playlist= wymieniamy kolejno, po przecinku ID następnych wideo

Moje wideo może teraz wyglądać tak:




Albo tak:



Wklejając taki kod:
<iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390px" src="http://www.youtube.com/embed/8SbUC-UaAxE?rel=0&theme=light&color=white&showinfo=0&controls=0" width="100%"></iframe>

A jeśli nudzi Cię czekanie na ładujące się wideo, kliknij na okno filmu, potem strzałką w prawo i do góry. Snake tak Cię wciągnie, że zapomnisz o filmie :)